Wykrywanie podsłuchu… czym kierować się przy wyborze firmy/osoby wykrywającej podsłuch?

W Polsce funkcjonuje pewna liczba doświadczonych i kompetentnych specjalistów zajmujących się wykrywaniem podsłuchów. Istnieje też liczna grupa osób, które podając się za specjalistów, tak naprawdę nie mają pojęcia o wykrywaniu urządzeń podsłuchowych. Najczęściej wynika to z braku wiedzy lub wykształcenia w dziedzinie elektroniki. Jak rozpoznać takich pseudo-fachowców?

– Uważają oni, że sprzęt zakupiony za kilkaset lub kilka tysięcy złotych czyni ich fachowcami. 

– Rozpoczynają poszukiwania źródeł podsłuchu od rozkręcania gniazdek prądowych i innych elementów instalacji, zaglądają do każdego zakamarka pomieszczenia z latarką w poszukiwaniu urządzeń, o których nie wiedzą nic, albo prawie nic. Mogą to nazywać “inspekcją optyczną”, “kontrolą miejsc, w których znajdują się podsłuchy” lub “sprawdzeniem fizycznym”. 

– Nie potrafią pokazać na swoich przyrządach wykresów radiowych emisji rozproszonych tj.: Wi-Fi, Bluetooth, GSM, LTE, GPRS, emisji z wykorzystaniem hopping (przeskakiwanie w szerokim paśmie częstotliwości). Korzystają najczęściej z urządzeń powszechnie dostepnych za niewielką cenę. Można się o tym przekonać prosząc o pokazanie na wykresie np. emisji stacji bazowych telefonii komórkowej czy momentu rozpoczęcia i zakończenia pracy urządzeń emitujących rozproszone widmo fal radiowych – na przykład połączenia na naszym telefonie lub emisji Bluetooth z naszego telefonu. 

– Nie potrafią wskazać kierunku i tym samym źródeł powyższych emisji.

– Nie potrafią pokazać w jaki sposób i czy w ogóle wykrywają źródła słabych emisji rozproszonych typu Wi-Fi czy Bluetooth i GPRS (np. w telefonie).

– Nie potrafią wskazać lokalizacji nadajnika GSM, który aktualnie “milczy” i nie przesyła żadnych informacji. Można zapytać „fachowca”, jak zamierza wykryć milczący aktualnie nadajnik GSM?

– Nie posiadają detektora złączy nieliniowych do wykrywania nieczynnych elementów elektroniki, których nie da się zobaczyć gołym okiem i przy pomocy latarki. 

– Nie można ufać fachowcom oferującym taką usługę za przesadnie niską cenę, która nie zapewnia amortyzacji drogiego, specjalistycznego sprzętu, pomimo prezentowanych na stronach internetowych wspaniałych haseł o rzekomym profesjonaliźmie oferowanym w prowadzeniu tego rodzaju usług.  

Czym się kierować przy wyborze fachowca? 

Po pierwsze:

Odpowiedni sprzęt do wykrywania i profesjonalizm, stosownie do wymaganego zakresu badania.

Sprzęt, który posłuży do skutecznego wykrycia więcej niż jednego czy dwóch rodzajów podsłuchu nie może kosztować kilkaset złotych czy kilka tysięcy. Jego cena mierzona jest zwykle w setkach tysięcy złotych.

Jeżeli decydujemy się na poszukiwanie prostego nadajnika analogowego, to rzeczywiście, osoba wyposażona w prosty skaner za jakąś niewielką cenę może nam pomóc. Jeżeli liczymy się z działaniem nieco bardziej zaawansowanych technik podsłuchu i zastosowaniem np. nadajników cyfrowych, to takie działania wykrywające już nie wystarczą. Do wykrycia np. nadajnika GSM wystarczy prosty lokalizator, ale pod warunkiem, że nadajnik aktualnie pracuje. Jak wiemy, nadajniki GSM, czyli tak naprawdę telefony komórkowe odpowiednio zmodyfikowane, mają to do siebie, że nie pracują cały czas. Robią tak w oczekiwaniu na połączenie i milczą zawzięcie. Czasem tylko logują się do najbliższej stacji bazowej, ale wychwycenie kilkusekundowej emisji bywa niekiedy bardzo trudne. W takim przypadku do wykrycia takiego urządzenia podsłuchowego potrzebny jest dużo droższy sprzęt, choć sam nadajnik to wydatek poniżej 100 zł. 

Poszukiwanie bardziej zaawansowanych technologicznie urządzeń podsłuchowych wymaga zastosowania bardzo drogiego sprzętu, który umożliwia nie tylko wykrycie emisji, ale i określenie jej struktury, poziomu i umiejscowienie źródła. Dostępne w powszechnej sprzedaży skanery w ogóle „nie widzą” takich emisji. 

Po drugie:

Czas badania antypodsłuchowego:

Wszystko zależy od wielkości i stopnia skomplikowania przeszukiwanych pomieszczeń. Trzeba jednak liczyć się z poświęceniem od kilku do kilkunastu godzin, a w przypadku większych obiektów, nawet kilku dni pracy konsultanta.

Po trzecie: 

Specjalityczna wiedza prezentowana przez konsultatna.

Każdy z nas chce czuć się bezpiecznie zwłaszcza w miejscach, gdzie spędza sporą ilość czasu. Dlatego decydując się na zamówienie takiej usługi, wybierajmy doświadczonych ekspertów, a nie pseudo-profesjonalistów. Urządzenia podsłuchowe to nie tylko nadajniki. Profesjonalista jest zwykle wyposażony w sprzęt składajacy się z wielu elementów, dzięki którym może znaleźć nie tylko różne urządzenia, ale również wykryć różnorodne techniki podsłuchu. 

Kogo unikać?

Unikajmy przede wszystkim osób o niskim poziomie wiedzy w tym temacie, nieposiadających właściwych szkoleń, sprzętu, posługujących się kolokwialnymi zwrotami i prezentujących pobieżną wiedzę w tej dziedzinie. Zwłaszcza osób, które ukrywają swój brak wiedzy pod płaszczykiem jakieś wielkiej tajemnicy i enigmatycznych stwierdzeń. Wskazane jest też, aby zapytać, czy „ekspert” jest w stanie wykryć i wskazać miejsce zainstalowania niewielkiego dyktafonu w pomieszczeniu oraz jak chce tego dokonać i przy użyciu jakiego sprzętu? Znane są bowiem przypadki, gdy „fachowcy” poprzez fizyczne przeszukanie pomieszczenia usiłowali wykrywać takie urządzenia, których dostępność wzrokowa może nie być możliwa na skutek ukrycia ich w elementach infrastruktury pomieszczenia. W takim przypadku „fachowcy„ rozkładają ręce nie mogąc znaleźć niczego. Cena usługi też powinna być dla nas wyznacznikiem profesjonalizmu – zbyt niska powinna być alarmem.

Dobry marketing to nie to samo co dobrze wykonana usługa. Powinniśmy uważać na osoby, które przy niskich kompetencjach, zerowej wiedzy i marnym sprzęcie chcą nam wcisnąć swoje „pseudo-profesjonalne” usługi. Chwalenie się dotychczasowymi dokonaniami wobec konkretnych klientów to niedobry sygnał, ponieważ cechą profesjonalisty powinna być dyskrecja. 

Close Menu